Wczoraj wczesnym wieczorem naszła mnie nieodparta chęć upieczenia ciasta. Od razu wiedziałam o jakie mi chodzi. Oczywiście brakowało mi wielu składników, ale czy to stanowi jakiś problem?? - Absolutnie żadnego. Po prostu udałam się do pobliskiego supermarketu i zakupiłam to co potrzebowałam.
Po przyjściu do domku zabrałam się dziarsko do pracy. Zakasałam rękawy i przygotowałam wszystko. Miałam taką radość z pieczenia jak nigdy do tej pory. Chyba jest to jedna z zachcianek kobiety w ciąży. Pieczenie dla samego pieczenia. Czas najwyższy podzielić się z Wami tą radosną nowiną. Od ponad 10 tygodni noszę pod swoim serduszkiem malutkiego Groszka. Tydzień temu na ekranie monitora wpatrywałam się jak to maleństwo - mierzące wówczas 2,5 centymetra wyczynia harce, jakby chcąc popisać się przed swoją mamą. Uczucie tak dziwne, gdyż nigdy wcześniej mnie nie dotyczyło, lecz tak cudowne, że aż cieplutko w mym sercu się zrobiło.
Dolegliwości typowo ciążowych typu nudności czy wymioty nie mam. Za to mogłabym spac i spać i spać i nigdy nie mam dość. Po prostu wystarczy podusia, kawałek kocyka i już jest po mnie - na jakiś czas
.
Dlatego teraz przeproszę Was, że tak rzadko komentuje Wasze blogi. Po prostu siadam na chwilkę, przeskoczę kilka blogów, popatrzę jakie cuda robicie i uciekam. Nie mogę zbyt długo na raz siedzieć przy komputerze, gdyż jakoś dziwnie brzuch mi uciska. Nawet ten wpis powstawał na raty
.
No dobrze, koniec roztkliwiania sie, czas przedstawić to, co wczoraj upiekłam. Dla chętnych zamieszczam również przepis - może się skusicie, naprawdę warto.
Ciasto marchwiowe:
Potrzebne składniki:
2 1/2 szklanki mąki,
2 łyżeczki proszku do pieczenia,
1 1/2 łyżeczki sody,
3 łyżeczki przypraw korzennych ( gałka muszkatołowa, cynamon),
1 łyżeczka soli,
1 1/2 szklanki cukru,
1 1/4 szklanki oliwy,
4 jajka,
2 szklanki tartej marchwii,
1 szklanka posiekanych ananasów z puszki,
1/2 szklanki posiekanych orzechów,
1/4 szklanki dżemu morelowego ( ja uzyłam brzoskwiniowy - też sie nadaje)
Przygotowanie:
Dwukrotnie przesiać suche składniki:
Ubijać cukier, olej i jajka razem przez około 3 minuty.
Dodać marchew, ananasa, orzechy, dżem morelowy przygotowane wcześniej:
Dokładnie wymieszać.
Następnie dodać suche składniki. Delikatnie wymieszać szpatułką.
Wylać do natłuszczonej i wysypanej mąką formy ( ja używam większej tortownicy):
Piec w temperaturze 190 stopni przez około 45 minut - czasem zachodzi potrzeba przedłuzenia nieznacznie czasu pieczenia, ale po sprawdzeniu patyczkiem wszystko wiadomo:
Ja już wczoraj nie mogłam się oprzeć takiemu świeżemu, ale dziś smakuje jeszcze lepiej:
Smacznego!!!
piątek, 19 marca 2010
Zajrzało tutaj:: 57745
Żadnych banałów pisać o sobie nie będę ... bo niby po co? Przecież to nudne ;)
Lepiej poczytać sobie wpisy ...
O moim raczkowaniu w krzyżykowaniu, marszu w szyciu i biegu w codziennym życiu ...
| « marzec » | ||||||
| pn | wt | śr | cz | pt | sb | nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | 07 |
| 08 | 09 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 |
| 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 |
| 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 |
| 29 | 30 | 31 | ||||
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie: